CagriSema i analogi amyliny: następna generacja leków na otyłość

CagriSema, czyli połączenie cagrilintide z semaglutydem, to pierwszy lek łączący analog amyliny z agonistą GLP-1, który dotarł do etapu rejestracji. Za nim stoi cała fala podobnych cząsteczek rozwijanych przez Novo Nordisk, Eli Lilly, Roche i kilka innych firm. Opisujemy, czym jest amylina i dlaczego wróciła do łask, jakie wyniki dała CagriSema, które analogi amyliny są najbliżej rynku i czego realnie można się po nich spodziewać.

Czym jest amylina i dlaczego wraca do leczenia otyłości?

Amylina to hormon wydzielany przez trzustkę razem z insuliną po każdym posiłku. Działa w pniu mózgu i podwzgórzu, nasila sytość, spowalnia opróżnianie żołądka i hamuje wydzielanie glukagonu. Jej działanie uzupełnia GLP-1: oba hormony prowadzą do mniejszego jedzenia, ale korzystają z innych receptorów i częściowo innych grup neuronów.

Pierwszy lek z tej grupy, pramlintyd, zarejestrowano w USA w 2005 roku dla chorych na cukrzycę leczonych insuliną. Trzeba go było wstrzykiwać przed każdym posiłkiem, a nudności zgłaszała ponad jedna trzecia pacjentów, więc lek nigdy nie zdobył popularności. Przez kolejne lata amylina pozostawała na marginesie, choć badania nad nią trwały.

W latach 2008-2011 testowano m.in. połączenie pramlintydu z metreleptyną, bo na modelach zwierzęcych amylina przywracała wrażliwość na leptynę, hormon sytości produkowany przez tkankę tłuszczową. Program zakończono, ale pomysł łączenia amyliny z innymi hormonami przetrwał i wrócił w postaci CagriSemy.

Sytuację zmieniły dwa czynniki: technologia wydłużająca działanie peptydów do tygodnia oraz sukces leków GLP-1, który pokazał, jak duży jest rynek leczenia otyłości. Według analiz branżowych z 2026 roku nad analogami amyliny pracuje około 40 programów badawczych, a wartość zawartych umów licencyjnych przekroczyła 19 miliardów dolarów. Największe z nich to przejęcie firmy Metsera przez Pfizera za około 10 miliardów dolarów i partnerstwo Roche z Zealand Pharma przy petrelintydzie.

CagriSema: wyniki badań REDEFINE i status w 2026 roku

CagriSema to cotygodniowy zastrzyk zawierający cagrilintide (analog amyliny) i semaglutyd w dawce 2,4 mg. Program badań klinicznych REDEFINE objął kilka tysięcy pacjentów z otyłością, w tym osoby z cukrzycą typu 2.

Badanie

Uczestnicy

Czas

Wynik

REDEFINE 1 (2024)

ok. 3400 osób z otyłością lub nadwagą

68 tygodni

22,7% spadku masy ciała (placebo 2,3%)

REDEFINE 2 (2025)

ok. 1200 osób z cukrzycą typu 2

68 tygodni

15,7% spadku masy ciała (placebo 3,1%)

REDEFINE 4

porównanie z tirzepatydem

84 tygodnie

20,2% wobec 23,6% dla tirzepatydu

Novo Nordisk złożył wniosek o rejestrację CagriSemy w USA w grudniu 2025 roku. Firma zapowiadała decyzję FDA w czwartym kwartale 2026 roku i do połowy października nie została ona ogłoszona. W Europie status wniosku nie był publicznie potwierdzony, więc w Polsce lek nie jest dostępny.

Dlaczego CagriSema wypadła poniżej oczekiwań?

Przed publikacją wyników REDEFINE 1 inwestorzy liczyli na spadek masy ciała o około 25%, czyli wyraźnie więcej niż przy tirzepatydzie. Wynik 22,7% był bardzo dobry, ale nie przełomowy, i akcje Novo Nordisk mocno spadły. Część uczestników nie osiągnęła docelowej dawki, bo protokół pozwalał na jej elastyczne dobieranie, co obniżyło średni wynik.

Większym ciosem było badanie REDEFINE 4, w którym CagriSema nie wykazała co najmniej porównywalnej skuteczności z tirzepatydem. To ważne, bo lek wchodzi na rynek, na którym tirzepatyd jest już szeroko stosowany. CagriSema może się bronić tolerancją, profilem składu ciała utraconej masy lub zastosowaniem u pacjentów, którzy nie reagują na inne leki, ale na razie brakuje bezpośrednich danych potwierdzających te przewagi.

Analogi amyliny następnej generacji: petrelintide, eloralintide, amycretin

Za CagriSemą rozwija się kilka cząsteczek, które różnią się mechanizmem, sposobem podania i etapem badań. Najbardziej zaawansowane programy to:

Lek

Firma

Typ

Etap (2026)

Najważniejszy wynik

Petrelintide

Zealand Pharma, Roche

analog amyliny

faza 2, przygotowania do fazy 3

10,7% spadku masy po 42 tygodniach

Eloralintide

Eli Lilly

selektywny agonista amyliny

faza 3 od 2026

9,5-20,1% spadku masy po 48 tygodniach w fazie 2

Amycretin

Novo Nordisk

jedna cząsteczka działająca na GLP-1 i amylinę

faza 3 planowana na 2026

14,5% w zastrzyku i 10,1% w tabletce po 36 tygodniach u chorych z cukrzycą

CagriSema

Novo Nordisk

połączenie dwóch cząsteczek

ocena FDA

22,7% po 68 tygodniach

Amycretin wyróżnia się tym, że jest pojedynczą cząsteczką pobudzającą oba typy receptorów, a nie mieszaniną dwóch leków. Novo Nordisk rozwija go zarówno w zastrzykach, jak i w tabletce, co przy powodzeniu badań może dać pierwszy doustny lek łączący oba mechanizmy. Według zapowiedzi firmy rejestracja jest możliwa najwcześniej w latach 2028-2029.

Selektywny agonista amyliny czy DACRA: na czym polega różnica?

Analogi amyliny dzielą się na dwie grupy. Selektywni agoniści, tacy jak eloralintide, działają wyłącznie na receptor amyliny. DACRA (podwójni agoniści receptorów amyliny i kalcytoniny), do których należy cagrilintide, pobudzają dodatkowo receptor kalcytoniny.

Szersze działanie może dawać większy spadek masy ciała, ale wymaga obserwacji efektów związanych z kalcytoniną, m.in. w obrębie komórek C tarczycy. Selektywne cząsteczki mają w założeniu czystszy profil bezpieczeństwa i lepszą tolerancję. Obawy dotyczące tarczycy wynikają głównie z badań na gryzoniach, u których komórki C reagują na takie bodźce znacznie silniej niż u ludzi. Która strategia okaże się lepsza, pokażą dopiero badania fazy 3 i bezpośrednie porównania.

Czy analogi amyliny są lepiej tolerowane i lepiej chronią mięśnie?

Najwięcej nadziei wiąże się z tolerancją. W badaniu fazy 2 z petrelintydem odsetek osób przerywających leczenie z powodu działań niepożądanych wynosił 4,8%, praktycznie tyle samo co w grupie placebo (4,9%), a przy najskuteczniejszej dawce nie odnotowano wymiotów. W badaniu REDEFINE 1 cagrilintide stosowany samodzielnie także powodował mniej przerwań leczenia z powodu nudności niż typowo obserwuje się przy semaglutydzie.

Często pojawia się też teza, że amylina daje „lepszej jakości” odchudzanie, z mniejszą utratą mięśni. Jej źródłem są badania na zwierzętach i hipoteza, że analogi amyliny pobudzają sytość w inny sposób niż GLP-1, bez tak silnej niechęci do jedzenia. U ludzi brakuje jednak opublikowanych, dużych badań DEXA, które porównywałyby skład utraconej masy przy analogach amyliny i przy samych lekach GLP-1. Do czasu takich danych twierdzenia o ochronie mięśni należy traktować jako niepotwierdzone.

Pewniejsze jest to, że analogi amyliny mogą stać się opcją dla osób, które źle znoszą wysokie dawki GLP-1, oraz elementem terapii skojarzonej. Połączenie dwóch mechanizmów pozwala stosować każdy z nich w dawce niższej niż maksymalna, co w teorii zmniejsza obciążenie przewodu pokarmowego przy podobnym efekcie.

Kiedy analogi amyliny trafią do pacjentów i co to oznacza w Polsce?

Pierwszą decyzją, która pokaże kierunek dla całej grupy, będzie ocena CagriSemy przez FDA. Pozostałe cząsteczki są na etapie fazy 2 lub 3, więc ich rejestracja jest możliwa najwcześniej pod koniec dekady. Leki rejestrowane w USA zwykle trafiają do Europy z opóźnieniem, a do refundacji w Polsce jeszcze później. W najbliższych miesiącach znaczenie będą miały przede wszystkim:

  • decyzja FDA w sprawie CagriSemy i ewentualne złożenie wniosku w Europejskiej Agencji Leków,

  • wyniki fazy 3 eloralintide, w tym w połączeniu z tirzepatydem,

  • rozpoczęcie fazy 3 amycretinu w zastrzyku i tabletce,

  • dane z bezpośrednich porównań z obecnymi lekami GLP-1, zwłaszcza dotyczące tolerancji i składu ciała.

Do tego czasu analogi amyliny dostępne w internecie to wyłącznie niezarejestrowane peptydy sprzedawane jako związki do badań, bez kontroli jakości i bez danych o bezpieczeństwie stosowania poza badaniami klinicznymi. Dla sportowców startujących w federacjach testowanych mieszczą się one w klasie S0 listy WADA, obejmującej substancje niezatwierdzone do stosowania u ludzi.

Analogi amyliny mają realną szansę stać się drugim filarem leczenia otyłości obok GLP-1. Na razie jednak obietnica lepszej tolerancji i ochrony mięśni opiera się bardziej na wczesnych danych i hipotezach niż na dużych badaniach porównawczych.